W praktyce wnioski o ograniczenie władzy pojawiają się czasem jako element bardzo ostrego konfliktu po rozstaniu. Sam fakt, że rodzice źle się komunikują, nie wyjaśnia jeszcze, jaki zakres ingerencji jest potrzebny. Warto oddzielić trudną relację między dorosłymi od realnego zagrożenia dobra dziecka. Jeżeli rodzic aktywnie uczestniczy w wychowaniu i potrafi podejmować odpowiedzialne decyzje, trzeba to wykazać konkretnymi dowodami. Jeżeli natomiast problem jest poważny, ogólniki również nie wystarczą – trzeba pokazać zdarzenia, ich powtarzalność i wpływ na dziecko.